LWÓW (SprintAir)

Za czasów dzieciństwa spoglądałem na dwa seriale- „ALF” oraz „Skrzydła”. Ten drugi może nie był wybitny (jak „ALF”) ale z racji tematyki żadnego odcinka nie można było przeoczyć

Podróż do Lwowa liniami SPRINT to właśnie taki klimat „Skrzydeł”. Zacznijmy jednak od początku

Z racji ilości podróży do Lwowa przećwiczyłem już wszelkie konfiguracje dotarcia do tego naprawdę pięknego miasta, no może oprócz jednej, teoretycznie najprostszej, czyli bezpośredniego autobusu. Od kilku tygodni pojawiła się także nowa opcja lotnicza (proszę o powstanie) RADOM – (można usiąść) LWÓW

Koszty biletów oscylują w rejonie 200zł. Pamiętajmy, iż SPRINTAIR to nie jest tania linia lotnicza. Jeżeli miałbym jednak coś radzić to ilość owych biletów w tej cenie powinna być zdecydowanie większa, wtedy też zakładam zdecydowanie atrakcyjniejszą frekwencję na pokładzie samolotu. Przy 200zł cena ta jest niższa niż połączenie kolejowe bezpośrednim pociągiem nocnym. Większość moich tras dotarcia do Lwowa także przekracza tę sumę.

Polityka bagażowa jest mocno ok więc w podróż mogą udać się także kobiety (12kg +5 podrecznego)

Oczywiście dużym plusem owego rozwiązania lotniczego jest możliwość zobaczenia i skorzystania z jednego z najsławniejszych lotnisk na świecie. RADOMAIRPORT to naprawdę miejsce wyjątkowe, podejrzewam, iż większość docierających tutaj pasażerów nie może uwierzyć przed terminalem, iż lotnisko jest jednak czynne. To jednak złudzenie. Mamy informację lotniskową, otwarty jest jeden kiosk, przyuważyłem kaplicę (nie wiem czy ksiądz jest na etacie). Bez pośpiechu, bez niepokoju- średnia przypadających osób obsługi na jednego pasażera oscyluje w rejonie 10.

Niestety oczekiwanie przed GATEm jest mniej pasjonujące. Sklepy Duty Free zamknięte na cztery spusty (obrót w takowym mógłby sięgać dziennie 100zł) podobnie z kawiarenkami. Poczęstunek oferuje za to sam SPRINTAIR. Kawka, herbatka czeka na stoliku. Jedna ważna uwaga- na lotnisku nie ma gniazdek. Ja skorzystałem z przedłużacza ogrodowego, który doprowadza prąd do dystrybutora wody. Prawda że klimat „skrzydeł”?

SPRINTAIR dysponuje flotą samolotów SAAB340. Nie są to maszyny najnowsze (delikatnie rzecz ujmując) ale to także nie AN24. Opinie w sieci donoszą, iż na pokładach jest zauważalny bród a same maszyny raczej nie wyglądają na godne zaufania, ale przecież to samo czytałem o UkrainianAirlines a rzeczywistość była całkowicie inna.

Zanim jednak znajdziemy się w samolocie lotnisko radomskie idzie po bandzie dając nie jakiegoś busika a porządny przegubowy autobus. Dla 8 pasażerów jak znalazł- jakoś się pomieściliśmy

Samolot SAAB340 rzeczywiście do nowych nie należał, ale nie takimi maszynami się latało. W środku sporo miejsca, przyjemne, wygodne fotele, według mnie całkiem czysto. Wszystko sympatycznie. Po osiągnięciu wysokości przelotowej dostajemy pełen wafelek (a nie malutki LOTu) oraz wodę. Jedyne do czego można się lekko przyczepić to klimatyzacja, ale akurat też dzień był upalny

Jak to w małych samolotach bywa trochę emocji mamy zawsze przy lądowaniu, ale ogólnie za chwilę jesteśmy na lwowskim lotnisku z którego na rynek mamy 10 minut. Tak więc z Radomia (Warszawy) można spokojnie latać na kawę i ciastko.

Z mojej strony: POLECAM. Linia SprintAir to właśnie takie oglądane „Skrzydła”