Szukaj
  • Krzysztof Łucjan

Kagi a Bieszczady (cześć 2)




Czas na drugą część rozmowy poświęconą technice Kagi. Niestety to materiał raczej dla doświadczonych uczestników rynku


KL: Zacznijmy od podstawowego pytania. Czy wykresy Kagi budowane niezależnie od wartości odwrócenia mają sens


A: Wiem, iż na to pytanie chciałbyś tylko jednej odpowiedzi. Rzeczywiście budowa strategii Kagi bez wartości odwrócenia nie daje zadowalających efektów wynikowych.


KL: Uff. To załamałoby całą moją teorię


A: Zdaje sobie z tego sprawę


KL: Dobrze, czyli całą sztuką w wykresach Kagi, przynajmniej jeżeli weźmiemy pod uwagę ich główne zalety, jest znalezienie odpowiedniej wartości odwrócenia. Czy taką wartość odwrócenia znajdujemy dla rynków czy dla poszczególnych składników rynkowych


A: Zdecydowanie dla rynków, co jest największą zaletą badania wykresów Kagi. Cały rynek surowcowy chodzi najlepiej dla wartości „x” i dopiero później możemy wybrać sobie odpowiednie jego elementy, które z założenia mają być najbardziej płynne. Wartość „y” to z kolei element potrzebny do sukcesu na rynku akcyjnym i tutaj oczywiście mamy podobne zależności wynikowe, chociaż z uwagi na specyfikę rynku akcyjnego i całkowicie odmienną korelację trendową to owe wyniki różnią się bardziej niż w przypadku rynku surowcowego


KL: Przekładając na troche bardziej zrozumiały język, szukamy wartości odwrócenia dla rynku surowcowego a później decydujemy czy inwestować w złoto srebro lub soje zmodyfikowaną


A: Tak, z mojego punktu widzenia najlepiej we wszystkie te elementy w miarę aktywne płynnościowo, chociaż ma to oczywiście większe znaczenie przy większych portfelach inwestycyjnych


KL: W dobie obecnej siły obliczeniowej możemy takie wartości znaleźć dosyć szybko.

Pytanie jest jedno czy owa optymalizacja przyniesie nam sukces w przyszłości


A: Wartości, które znaleźliśmy kilkanaście lat temu sprawdzają się do dzisiaj. Manualna metoda ich wyznaczenia jest według mnie pewniejsza od optymalizacji programistycznej. Na rynku surowcowym chociażby odchylenie wynikowe między nimi jest spore, ale obsunięcia kapitału raczej skłaniają mnie do stosowania tych pierwszych.


KL: Dobrze ja znam tylko te drugie i to wcale nie jest z psychologicznego punktu widzenia taka łatwa sprawa, aby je stosować. Tutaj nie możemy według mnie zagrać „zerojedynkowo” potrzebne jest mocniejsze wejście w teorię, zwłaszcza tę odpowiedzialną za stop rynkowy


A: Oczywiście wartość odwrócenia to dopiero pierwszy krok w budowania strategii inwestycyjnej


KL: Czyli tradycyjnie- coś mamy, ale nic nam to na razie nie daje


A: Według mnie daje nam już wyniki powyżej średniej


KL: No dobrze, ja tego tak nie widzę, ale powiedzmy, iż nie znam dokładnie założeń Twoich wartości odwrócenia. Jeżeli jesteś w punkcie jakim jesteś zakładam, iż owa podstawa rzeczywiście pozwala nam przeżyć z zauważanie dodatnim wynikiem. Idźmy jednak dalej. Czy stosowanie układów przełamujących linie załamania jest według Ciebie dobrym pomysłem


A: W ujęciu średnioterminowym, czyli dla mnie w ujęciu chociażby tygodniowym, jest to zdecydowanie posunięcie poprawiające skuteczność wynikową portfeli


KL: Ile tych załamań?


A: Najlepiej według mnie sprawdzają się trzy


KL: Wróćmy do stopów. Czy budować schematy stopów bez najniższej linii załamania czy stosować się tylko i wyłącznie do przejścia z linii jang na jin


A: Jestem zwolennikiem lekkiego wsparcia się tutaj schematami Fibo. Sygnał na wejściu, stop na Fibo całej ostatniej linii jang/jin


KL: Niedobrze, bo ja w Fibo średnio wierze i nieszczególnie sprawdza się to w ujęciu historycznym. Owe Fibo to te odległe Fibo czy bliskie


A: Odległe


KL: W takim razie spróbuje to jeszcze sprawdzić, chociaż odległe Fibo to już prawie stop rynkowy Kagi.


A: Szczegóły mają największe znaczenie. To naprawdę robi różnice.

KL: Zakładając stop rynkowy na Fibo a później ruch zgodny z układem trendowym gdzie wracamy na pozycje?


A: Wracam na górnym Fibo


KL: Zaraz się okaże, że więcej tutaj Fibo niż Kagi...


A: Rozmawiamy o pierwszym sygnale Kagi, jeżeli przechodzimy trendowo na wyższy poziom Fibo nie ma już dla mnie znaczenia. Statystycznie sygnały psują się najczęściej przed uzyskaniem nowego maksimum po zajęciu pozycji


KL: To wszystko wygląda całkiem ok, ale jestem zdania, iż mało kto jest w stanie to zrozumieć. Będę musiał dorobić do tego rysunki. Kolejna kwestia to wyprzedzanie sygnałów na załamaniu, czyli budowanie pozycji przed zamknięciem okienka czasowego. Czy to według Ciebie ma sens


A: Jestem przeciwnikiem takiego postępowania, chociaż przy korzystnych warunkach prowizyjnych wyprzedzanie sygnałów ze stopem w rejonie błędnego punktu załamania miało swoje plusy. Im dłuższy horyzont inwestycyjnym tym ten sens jest większy, co także pokazały Twoje arkusze danych 60minutowych


KL: Tak, systemy wyprzedzające mają zdecydowanie mniejsze obsunięcia kapitału, ale teoria ta sprawdza się tylko do momentu niskich kosztów transakcyjnych co w przypadku głównych par walutowych oznacza kwoty rzędu 2-3$. Zdecydowanie jednak przełamywanie kolejnych linii załamania może zmienić nam deltę a to już prowadzi do bardzo ciekawych wniosków


A: Właśnie, przełamywanie poziomów przy zajmowaniu pozycji ma naprawdę potencjał przy budowaniu systemu transakcyjnego. Liczba trzy jak mówiłem jest tutaj kluczem


KL: W czasie naszego ostatniego spotkania prosiłem Cię o zbadanie średniego nachylenia linii trendu Kagi na bazie którego można podejmować kluczowe decyzje dotyczące alokacji. Oczywiście dla mnie to wciąż kilka realnych przykładów z rynku akcyjnego ale także wrzucenie wszystkich danych do arkuszy Kagi, które czarno na białym miały pokazać przewagę tej techniki nad masowymi świeczkami.


A: Teoria nachylenia linii trendów Kagi to bardzo dobry rozdział na książkę, którą sam powinieneś napisać


KL: Z samych danych GPW byłoby owszem tego kilkadziesiąt stron. Wracając jednak do meritum u mnie owe nachylenie linii trendu wynosi średnio 4,28% co przekłada się w ujęciu dziennym na około 2 sesje przewagi. Przy naszej płynności to kluczowy czasami element


A: Nachylenie rzędu 4,28% rzeczywiście krążyło także wokół moich wartości, aczkolwiek nigdy nie używałem akurat tej teorii do pozycjonowania akcji. Pamiętaj, iż na rynku japońskim sprawa płynności nie miała aż takiego znaczenia, bo rozumiem, iż Twoje badania miały za zadanie udowodnić, iż jest szansa na skorzystania z nadpłynności popytowej przy wcześniejszym przełamywaniu linii trendu



KL: U nas mówi się w Polsce, iż może „wszystko pierdolnąć i wyjechać w Bieszczady”. Jeżeli to dosadne powiedzenie zastosować do teorii o nachyleniu linii trendu Kagi można byłoby zbudować strategię bazującą na jednym sygnale rocznie i chociażby skupieniu się na jednym kontrakcie terminowym lub ETF. W stanach z uwagi na główny trend działą to znakomicie, w Niemczech także, w Polsce również nie jest źle tylko tutaj do tej pory to głównie na krótko. Nie robiłem badań walutowych, aczkolwiek na wielu parach wygląda to teoretycznie bardzo dobrze


A: Im starszy jestem tym moja skłonność do budowania krótkoterminowych sygnałów jest coraz mniejsza. Buduje w tym momencie portfel głównie średnioterminowy i tutaj zależności między liniami trendu Kagi oraz chociażby wykresów świecowych rzeczywiście pomagają znaleźć punkty graniczne. Zdecydowanie jest to schemat, który warto wykorzystywać, aczkolwiek zbudowanie na nim jednej strategii inwestycyjnej wciąż wydaje mi się lekko karkołomny


KL: Dlatego też mało kto rzuca wszystko i ucieka w owe Bieszczady. Łatwo się mówi trudno robi. Dobra to czas na formacje. Jaka jest Twoja ulubiona i dlaczego jest to „podwójne okno”


A: Rzeczywiście formacja „podwójnego okna” jest doskonała. Doskonały czas tworzenia, doskonałe warunki powstania, częstotliwość powstania, dwa sygnały z jednej formacji i dwa jej typy mogące wpływać na zarządzanie pozycją. Czego chcieć więcej


KL: Zgadzam się. To może budować schemat inwestycyjny tylko na tym. Jedyny problem, iż nie pojawiają się one tak często


A: Do indywidualnego wykorzystania w ramach pojedynczej strategii to trochę zbyt mało. Pamiętajmy jednak, iż to może być kluczowy składnik Kagi, który poprawi nam znacząco wyniki i zmniejszy obsunięcia kapitału


KL: Zakładam, iż jak na pierwszy raz to i tak powiedzieliśmy za dużo. Wrócimy do innych niuansów Kagi w swoim czasie, chociaż nie sądzę, abym już to publikował, chyba, iż zaczną się jakieś pytania


A: Profesjonalne podejście do wykresów Kagi jest bardzo trudne. Tak jak mówiłem wcześniej obecnie ceni się wiedzę łatwą i szybko przyswajalną. Każdy idzie swoją drogą

0 wyświetlenia