Szukaj
  • Krzysztof Łucjan

(nie)stracone dzieciństwo. 14 pozycji książkowych z przeszłości




Dzisiaj ukazać się miał zupełnie inny tekst, chociaż częściowo zawierający to o czym poniżej. Pomyślałem jednak, iż to nie jest najlepszy moment na pisanie, jak pojebaną drogą życiową jest trading kiedy ukazuje się naprawdę solidna dawka optymizmu i całkiem życiowych rad inwestycyjnych Jacka Lemparta


Także dołowanie i rozwinięcie sytuacji z pociągu relacji Warszawa-Petersburg (rok 1998), kiedy przez trzy dni jechałem z moim guru inwestycyjnym świeżo właśnie poznanym zostawię na inny moment. Wtedy też przekaże jego ostatnie słowa przy wyjściu z wagonu. Zresztą kto wie, „życzliwi inaczej” mogą wyjść przed szereg ze swoimi historiami i temat będzie żył swoim życiem


Temat jest jednak książkowy. Skąd takie tytuły? To bibloteczka dzieciństwa. Teraz inwestorem i traderem staje się człowiek po godzinie kursu inwestycyjnego a kiedyś trzeba było do tematyki podchodzić inaczej. Mamy więc pozycje stare, ale jare. Kiedyś biegało się za piłką, Hutnik grał sobie w ekstraklasie, Sabonis czarował w Portland a na sali dogrywek czytało się książki inwestycyjne.


Wiadomo, iż kilka tytułów przez ten okres zaginęło, nawet czasami wiem u kogo. Zostało to co poniżej. Spróbuje przypomnieć sobie, jak bardzo każda z tych książek wpłynęła na dalsze losy tradingu


Pozycja 14

John Hull – „Kontrakty terminowe i opcje”





To pierwsza pozycja, która miała przygotowywać do egzaminu na doradcę inwestycyjnego. No to przygotowała…. Wiadomo, iż jest to klasyka ale jej pochłonięcie to droga przez mękę. 80% treści można sobie darować i tak wszelkiego rodzaju swapy będziecie sobie liczyć w Excelu. Zrobienie arbitrażu to też nie aż taka sztuka, przy czym przy mnie lepiej słowa arbitraż nie wymawiać. Największy z niej pożytek to przeczytanie przed studiami, wtedy przynajmniej będziecie sobie mogli darować zajęcia i od razu przyjść na egzamin, oczywiście jeżeli tematyka studiów to nie botanika.





Pozycja 13

Robert P.Rotella „The elements of successful trading”





Sorry, ale książka generalnie o niczym. Kupiłem chyba dla okładki. Wiadomo, iż z każdej pozycji coś wyniesiemy, ale nie wiem czy warto było tracić czas, akurat na tych kartkach.





Pozycja 12

Alfred J.Frost, Robert R.Prechter „Teoria Fal Elliotta”





Pozycja 12 bo są obrazki, czyli jest lepiej niż było. Sama teoria nigdy do mnie nie przemawiała stąd wysoko owych książek nie cenie. Napisana dosyć prostym językiem, na przykładach wszystko się zgadza, prognozowanie przyszłości zawsze można dopasować do realów. No dobrze- zniesienia są ok. Na to czasami spojrzę w ramach ciekawostki.





Pozycja 11

Robert A.Haugen „Teoria nowoczesnego inwestowania”





To nie moje i na pewno nie ja kupiłem. Przeczytać przeczytałem chociaż w połowie już nie pamiętałem o czym było na początku. To taki Hull analizy portfelowej, no łatwe do przyswojenia to nie jest. Teoria, teoria i jeszcze raz teoria a do tego oczywiście wzory i wzoreczki. Szacunek, jeżeli ktoś to rzeczywiście wykorzystuje do budowania portfela inwestycyjnego. Przebrnąć nie jest łatwo, ale pojedyncze akapity zdecydowanie mogą się nam przydać, zwłaszcza jak trafimy do jakiegoś TFI czy innego funduszu inwestycyjnego.





Pozycja 10

Edgar E. Peters „Teoria Choasu a rynki kapitałowe”





Musze się przyznać, iż budowanie sieci neutronowych i teoria fraktalna to kiedyś był spory kawałek moich zainteresowań. Z dzisiejszego punktu widzenia wydaje mi się on czasem straconym, chociaż człowiek przynajmniej poznał kilka zupełnie oderwanych od rzeczywistości prawd mogących wpływać na ryzyko i ceny. Problem w tym, iż wynik inwestycyjny na owych sieciach był raczej średni a doprowadzenie do perfekcji zbliżało się do zwykłej optymalizacji. Książka jest lekko przejebana i kto samym tematem nie żyje to się raczej od niej odbije.





Pozycja 9

Jake Bernstein „Cykle Giełdowe”





Wiem, iż marudzę, ale cykli też nie lubię. Nie trafiały nigdy do mnie, w przeciwieństwie do największego fana jakiego miałem w swoim pierwszym miejscu pracy. Problem z tą książką jest taki, a raczej jej zaleta, iż o cyklach to wcale nie mamy tam aż tak dużo. Sporo prostych oscylatorów, dużo o średnich, wszystko okraszone przykładami i dosyć prostym, zrozumiałym językiem. Zdecydowanie jak już mamy czytać jakieś opracowania w sieci na ten temat to warto wrócić do źródeł.





Pozycja 8

Christopher Carolan „Kalendarz spiralny”





Książka całkiem interesująca, szczególnie jeżeli interesujemy się tematyką czasu na rynku. Przypominam natomiast, iż czas to element Kagi a Kagi to pociąg do Petersburga. Kiedyś patrzyłem na fazy księżyca z przymrużeniem oka, analizy na stooq.pl o tej tematyce nie cieszyły się wielką popularnością, ale im jestem starszy tym więcej bym mógł przytoczyć ciekawych prawd w tym temacie. To zasłużona pozycja 9, którą zdecydowanie sobie przypomnę w najbliższym czasie. Można się śmiać, ale kosmos to jednak rzecz, która na nas oddziaływuje. Na zdjęciu mamy konkretne daty i zobaczymy- przynajmniej odważnie. W każdym razie o Pandemii w 2020 nic nie napisano.


Pozycja 7

Mark Etzkorn „What works in online trading”





To pozycja trochę nowsza, bo już bez jedynki z przodu. Generalnie sama w sobie nie ma jakiejś wybitnej wartości, ale zdecydowanie zachęcała do budowania pierwszych automatycznych strategii a niektóre jej rozdziały to jak na tamte czasy takie „och”. Dzisiaj jej wartość jest ogólnie ograniczona, ale kilka rozdziałów z „take care of the little things” zasługuje dalej na sporą uwagę. Kiedyś tak to wyglądało na ekranach.





Pozycja 6

Martin J. Pring „Psychologia Inwestowania”





Pierwsza książka o psychologii inwestowania w moim życiu. Psychologia to klucz a ta książka to może być dobry początek. Jeżeli spodziewamy się poprowadzenia za rękę w momentach problematycznych to niestety nie tutaj. Zdecydowanie inne pozycje współczesne w tym lepiej pomagają, ale pojedyncze hasła wyjściowe mamy tutaj wyraźnie zaakcentowane i lepiej, abyśmy nie przeszli obok nich obojętnie. Strona 201- „sporządź plan inwestycyjny i trzymaj się go”






Pozycja 5

Richard Koch – „Sztuka wyboru akcji”





Może za wysoko, ale pamiętajmy, iż to rok 1996. Mamy według mnie tutaj wszystko, co mogłoby się nam przydać na początku drogi inwestorskiej czy też tradingowej. Wszystko ładnie uporządkowane i jeżeli któryś rozdział nas zaciekawi łatwo przejść do pozycji bardziej specjalistycznych. Nie ma tego w tytule, ale sporo tutaj także psychologii, która jak napisałem wyżej finalnie i tak okaże się dla nas kluczowa. Cena książki atrakcyjna bo jakieś 370.000zł





Pozycja 4

Robert Koppel, Howard Abell – „Kształtowanie psychiki gracza giełdowego”





Książka wielkości Ipada, mająca lekko fabularny charakter. Dosadne przedstawienie zagadnień stojących w pierwszym szeregu zasad inwestycyjnych. Do tego kilka dobrze opisanych prawd w oparciu o konkretne nazwiska rynkowe. Fajny rozdział 15 o efektywności rynku a także o swoim ego. Równie mocne podejście do analizy technicznej z psychologicznego punktu widzenia. Do przeczytania oczywiście w 285 minuty, ale wrócimy do niej na pewno kilka razy.





Pozycja 3

John J. Murphy „Analiza techniczna”





Dopiero miejsce 3? Wiem, iż niektórzy muszą tutaj zaciskać zęby. Biblia i tyle. Jedyna jej wada, chociaż to już bardziej z dzisiejszego punktu widzenia- prostota. Za duża prostota. Bez tej pozycji nie byłoby jednak nic.





Pozycja 2

Gregory L.Morris „Wykresy świecowe”





Powinna być tutaj druga pozycja świecowa, ale zaginęła. Wiadomo jednak, iż człowiek uczył się głownie na Nisonie. Kto pożyczył proszę oddać. Morris jest słabszy, ale świece musza być na drugim miejscu. Najciekawszym elementem są chyba statystyki i te stanęły za tym, aby prowadzić swoje a na statystykach budować pierwsze modele systemów transakcyjnych.





Pozycja 1

Edwin Lefevre – „wspomnienia gracza giełdowego”





Nie ma lepszej książki i już. Oczywiście to inna liga książek inwestycyjnych, taki Netflix z roku 2000, albo „Billions” seria 7. Można czytać raz w miesiącu przez lata i się nie znudzi a zaraz po tym zobaczymy, ile dzięki niej dowiemy się o tych wszystkich innych 13 pozycjach. Krótko i na temat.


<gdzieś na szczycie powinien być jeszcze Zenon Komar- kto zabrał?>

104 wyświetlenia